ﺕ CzasCzas szybko leci, nieustannie gonimy za czymś...
Smutek we mnie nie duży, lecz dostępny.
Zakończyłan pierwszy poważny etap w moim życiu, a mianowicie rozstałam się z Wojtkiem.
Miałam go dosyć, a on mnie Jego nałogi, brak szacunku do mnie i do dziecka, jego kłamstwa i pewnie domowe kradzieże, a także brak obowiązku nakładania na kobietę w ciąży i bycia z nią jeszcze bliżej niż przed ciążo spowodowało u mnie narastającą złość, nienawiść? Sama nie wiem,
Pilnie szukam mieszkania, brakuje mi sporo pieniędzy. Od dłuższego czasu żyję z Adasiem za pieniądze które wplywają co dwa tygodnie - tzw. maternity allowance? Dziękuję Bogu za nie, bo bym nie przeżyła z dzieckiem w Anglii, Wojtek prawie nic nie pomaga. Boli to wszystko, może dziś tylko boli, jutro też a za kilka chwil wstaniemy na nogi...
Adam smacznie śpi, moja mama od 3 tygodni jest w gościnie skromnej u mnie. Nie miesza się do moich spraw, zauważyła jedynie zachowanie złe Wojtka, no cóż nie ten to inny jest takiego zdania.
Osobiście mam dosyć facetów, póki co muszę skupić się na wychowaniu Adama!
PS. mam swojego lapka - nareszcie będę pisać!
(skomentuj)
ﺕ 3listopad, kolejny trzeci, tym razem 21 mój 3 listopad...
Dzidziuś w mym łonie częściej daje o sobie znaki, brak mi chwilami powietrza, większy brzuszek, więcej kalorii.
Kocham to maleństwo, na usg wyszło, gdy byłam w Sanoku u rodziców że przyjdzie w lutym, a może końcem stycznia 2011 roku - synek, Wojtek i ja myślimy nad imieniem Adaś :)
Jakoś nie dochodzi do mnie fakt że dziś mam urodziny, spokojny, szary dzień, tyle tylko że wcześnie wstałam, poprałam Wojtkowe łachy i skarpety ;-/ obiad tyle co wykonałam i dycham...
Dzwoniłam do rodziców, miło sobie tak z nimi porozmawiać...
Czas leci... Waże 63 kg :)
(skomentuj)